Duchy pożaru w Kunicach.
Przydatne artykuły:
Noclegi nad morzem |
Przedszkole Wrocław |
Blog Azory
Gdy jeździłam na wieś do rodziny, często przechadzałam się także po innych okolicznych wsiach w poszukiwaniu ciekawych historii z przeszłości tych okolic. Pewien starszy człowiek, zaprowadził mnie kiedyś na cmentarz w Kunicach i pokazał grobowce. Wytłumaczył, że są to groby szlacheckie, ponieważ niegdyś stał tu w okolicy piękny stary dwór. Pokazał mi nawet miejsce, gdzie mieściły się budynki. Było tam pusto, tylko kawałek muru pozostał po budynkach gospodarczych. Mężczyzna opowiedział mi, że pewnej nocy w dworze wybuchł pożar i cały dwór spłonął, nikt z rodziny na szczęście nie ucierpiał, ale spaliły się prawie wszystkie zwierzęta, żywcem spłonęły w pozamykanych na noc budynkach gospodarczych. Ponoć był to największy pożar, jaki pamiętają w tamtych stronach i wciąż pamiętają odgłosy płonących, cierpiących zwierząt. Podobno przez długi czas po pożarze nocami dobiegały mieszkańców wciąż powtarzające się odgłosy płonącego folwarku.
Warte uwagi:
Angielski Łódź |
Pożyczki hipoteczne |
akcesoria na wieczór panieński